wtorek, 21 maja 2013

Być jak... Audrey










 













 Audrey Hepburn- jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek na świecie. Wsławiła się nie tylko dzięki wielkim rolom filmowym, ale również poprzez swoją działalnością chatytatywną.  Nie będę przytaczać jej biografi, gdyż wydano wiele  książek opisujących zarówno jej życie prywatne, jak i dorobek filmowy.  W księgarniach można znaleźć pięknie wydane albumy i kalendarze z wizerunkiem aktorki, a w 2000 roku nakręcono film telewizyjny przedstawiający jej życie.  W tym roku mija 20 lat od jej śmierci, a jednak cały czas inspiruje. Zainspirowała również i mnie. Oczarowała swoim stylem mówiąc: "nie potrzebuję sypialni, by udowodnić moją kobiecość".
Fot. Wojciech Gruszczyk
Ubrania: 
  • Sukienka- z lat 80., bawełniana, nadrukowana w pastelowe kwiatki na białym tle, charakterystyczny dla lat 50. fason, pasek z tkaniny do kompletu, marki Laura Ashley, wyszukana  w sklepie z tanią odzieżą.
  • Sandałki-  współczesne, ze skóry naturalnej, w srebrnym kolorze, z cieniutkich pasków, na płaskim obcasie, wyszperane w sklepie z tanią odzieżą.
  • Biżuteria- współczesne,  kolczyki i bransoleta, w stylistyce lat 50., kwiaty z masy perłowej w srebrnej oprawie, bransoleta na sztywnej branosolecie, zakupione w stoisku jubilerskim w domu handlowym Jubilat.
  • Okulary przeciwsłoneczne- vintage, z górnymi oprawkami wygiętymi w kocie oko, oprawki w kolorze czarnym oraz z przexroczystego tworzywa, otrzymałam jako dodatek do innych zabytkowych okularów kupionych na portalu Allegro.
  • Szal-  oryginał z lat 90., wiskozowo-poliestrowy, dopasowany kolorystycznie do sukienki, zakupiony w sklepie z tanią odzieżą.
  • Halka- vintage, typu petticoat ,dederonowa ( NRD-owski odpowiednik nylonu, podobnie jak nylon jest to także poliamid) w kolorze kremowym, wyszukana w sklepie z tanią odzieżą.
Miejsce: Plac św. Marii Magdaleny, ogród przed kościołem Świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ulicy Grodzkiej, ulice: Kanonicza, Senacka, Poselska  w Krakowie. 
Fot. Wojciech Gruszczyk, Portfolio fotografika, Facebook profil

15 komentarzy:

  1. Piękna stylizacja i niesamowita kiecka! ja dziś przytargałam kolejną szałową z lat 70-tych. Żółto-czarną. Wyjątkowo na mnie dobra. Prawie idealna. Ma małą plamkę niestety mocno widoczną. Mam nadzieję, że uda się ją sprać. Bo jak nie to będzie mi bardzo bardzo przykro.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piękne usta. Cała reszta też mi się podoba, ale na tych zdjęciach szczególnie usta zwracają moją uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć zawsze mi sie wydawało, że usta nie są moją mocną stroną, że za wąskie i takie tam... baskie gadanie...:-)

      Usuń
  3. wow, sukienka od Laury Ashley z second handu? A to mialas szczescie! A do tego jak pieknie w niej wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Laurę Ashley często widuję w ciuchlandach, rzadziej w moim rozmiarze, niestety:-(. Dziękuję.

      Usuń
  4. Jezu, jaka Ty jesteś do niej podobna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... zaraz tu mogę wymienić listę cech, które posiadała Audrey, a których ja nie mam:-P, zupełnie odwrotnie jest natomiast z kilogramami, które ja mam, natomiast ona...:-)

      Usuń
    2. E tam, fizyczność to drugorzędna sprawa, najważniejsze jest "to coś" : )

      Usuń
  5. Powtórzę, ależ jesteś do niej podobna! Na niektórych zdjęciach wypisz wymaluj Audrey - az zaczęłam zastanawiać się, czy nie wymieszalas swoich zdjec z kadrami z filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... dziękuję za ten ogromny komplement, choć na to stwierdzenie odpowiedziałam juz powyżej:-)).

      Usuń
  6. Potwierdzam - masz coś z Audrey. Nie chodzi tyle o fizyczne podobieństwo i dokładnie te same rysy, co raczej podobny typ urody, wdzięk, urok, spojrzenie...

    OdpowiedzUsuń