wtorek, 8 stycznia 2013

Inspiracja latami trzydziestymi







Ubrania:
  • Płaszcz- oryginał z lat 70., wełniany,  w kolorze zielni i bieli, struktura pieprz- sól, rozkloszowany fason, pasek z tkaniny w talii, zakupiony w sklepie z tanią odzieżą.
  • Kapelusz- vintage, z filcu, w kolorze ciemnozielonym, z niewielkim rondem, odzobiony tasiemką, zakupiony w sklpeie z tanią odzieżą.
  • Etola- vintage, naturalny lis srebrny, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
  • Torebka-  oryginalna z lat 50. lub 60.,  tworzywa sztucznego, kuferek, dużych rozmiarów, bigiel w kolorze złotym, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
  • Buty- prawdopodobnie z lat 30., może z 40., ze skóry naturalnej,  w brązowym kolorze, struktura krokodylej skóry, na drewnianej podeszwie,  zakupione w sklepie z tanią odzież
  • Rękawiczki- współczesne, z brązowej skórki, sięgające nadgarstka, kupione w kramie ulicznym.

Miejsce: Park Jordana w Krakowie.

30 komentarzy:

  1. wyglądasz perfekcyjnie jak zawsze:) piękny płaszcz i w sumie uroczy lis.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. fotka jest cudna,wyglądasz jak żywcem wyjęta z tamtych czasow! Śliczne buciki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Biorę całość!
    Tylko lisek ma smutne oczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ech nie takie smutne znów, przecież wyprowadziłam go na spacer;-))

      Usuń
  4. This is a marvellous ensemble & you look wonderful!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle bardzo stylowe połączenie :)
    Jak zwykle podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a takiego lisa to ja mam, ale nic po za tym. Ale mi się całość podoba, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że swojego liska,"również wyprowadzasz przynajmniej od czasu do czasu na zimowy spacer":-)) Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  7. Pięknie!Masz cudowne wyczucie stylu!

    OdpowiedzUsuń
  8. etole mam taką samą tylko rudą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że co najmniej połowa Polek ma takiego lisa, schowanego gdzieś na dnie szafy:-)) Przez wiele lat takie "futerkowce"z naturalnego futra były obowiązkowym elementem stroju zimowego.

      Usuń
  9. I adore your bag, coat and fox stole!!! You are so stylish lady.

    Love your blog

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much. I'm so glad you like it.

      Usuń
  10. Ślicznie jak zwykle:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo, jak zwykle, ;-))
      również pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Powtórzę się, ale znowu wyglądasz perfekcyjnie i jakbyś właśnie odbyła podróż w czasie :)

    Szacunek tym większy, że ja przykładowo mam problem z składaniem "zimowych" zestawów, zwłaszcza jeśli chodzi o dobór obuwia - oprócz sznurowanych kozaków, praktycznie żadne inne (nawet te najbardziej klasyczne) mi nie pasują do stylu retro :|

    Oglądając stare zdjęcia i magazyny, praktycznie nie spotkałam się, aby płaszcz łączono z wysokim, zimowym obuwiem - zawsze są to botki, półbuty, a nawet niskie czółenka - czyli dokładnie tak, jak Ty to prezentujesz :)

    Może napiszesz posta na temat zimowego obuwia z lat 40. i 50.? Jesteś dla mnie autorytetem, jeśli chodzi o historię mody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, faktycznie pochłania mnie coraz bardziej kompletowanie strojów "rekonstrukcyjnych" z poprzednich dekad lub chociaż oddających klimat ówczesnej mody. Co najważniejsze, ogromną frajdę sprawia mi chodzenie w takich strojach na co dzień. Autorytetem w dziedzinie historii mody na pewno nie jestem, moja wiedza ma jeszcze wiele luk, a stroje pokazywane na blogu wiele niedociągnięć, ale wszystko przede mną:-))

      Co do butów zimowych, notkę na ten temat planuję i mam nadzieję, że na planach się nie skończy, jak to często bywa:-)...

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. cudny płaszczyk i cudne buty (że też nie zmarzły Ci nogi... :) )! Całość zresztą cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, muszę się przyznać, iż w zimie, zawsze noszę buty na zmianę, które służą jako lżejsze obuwie do wnętrz.

      Usuń
  13. Nie podoba mi się ten lisek. Miejsce liska jest w lesie :((((((((((((
    Też mam takiego w domu tzn. mama ma jeszcze z lat młodości :/ Coś okropnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba;-) Zapewne pochodził z fermy lisów...
      Wiemy wszyscy jak wiele kontrowersji budzi noszenie naturalnych futer, noszenie tych sprzed wielu lat uznaję za pewien kompromis.

      Usuń
  14. nie rozumiem tego jak można z dumą nosić martwe zwierze na sobie:/ Mam na myśli to, że dla kogoś to był obowiązkowy element stroju masakra:/

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę straszny ten lis, nie byłoby mi przyjemnie nosić na sobie zwłok. Chociaż poza tym elementem stylizacja (jak i większość tych, które prezentujesz), bardzo mi się podoba, to martwe zwierzę jednak psuje efekt.

    OdpowiedzUsuń