wtorek, 15 stycznia 2013

Zalotne lata czterdzieste







Moda lat wojennych (...) nie może sobie pozwolić na ekscentryczność, to jednak znalazła równowagę i swój własny wyraz (...) pisano w francuskim żurnalu z 1941. Pomimo licznych utrudnień i zewsząd czekających niebezpieczeństw moda również w czasach wojny podlegała ciągłym zmianom. Najbardziej kobiecym etapem były lata 1943-1944.  Sylwetkę tego okresu doskonale przedstawia litera X. Podkreślano wówczas talię i delikatnie poszerzano ramiona oraz doły. Oprócz sukienek popularny był wówczas zestaw składający się z spódnicy oraz sweterka lub koszulowej bluzki. Modne w latach trzydziestych spódnice sięgające połowy łydek odeszły już dawno w zapomnienie. Ówczesne, mocno skrócono. Krojono je z rozszerzających się do dołu klinów lecz modne były również tzw. soleil czyli spódnice plisowane i układane w fałdy. 











                                                              
                                     


Ubrania:

Spódnica- vintage,  ( brak składu materiału, splot ukośny żorżeta?, na wiskozowej podszewce) uszyta z 8 klinów z wysokim stanem, w czarnym kolorze, marki Boutiqe, wyszperana w sklepie z tanią odzieżą.
Bluzka-współczesna, z wiskozy, w odcieniach fioletu, koszulowy fason, nadrukowana w groszki, marki H&M, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.

Buty-  prawdopodobnie oryginał z lat 50., ze skóry naturalnej, na skórzanej podeszwie,        
 z metalowymi fleczkami,  fason z wyciętym palcem, obcas prosty- grubsza szpilka, zakupione            
 w sklepie z tanią odzieżą.
Pończochy- vintage, nylonowe typu FF ( ze szwem z tyłu), w kolorze czarnym,  wyszperane w sklepie z tanią odzieżą.
Kolczyki-  współczesne, plastikowe, w kolorze fioletowym, w kształcie kuleczek, dodatek do gazety.

Miejsce: Willa Retro przy ulicy Wrocławskiej  w Krakowie.                                                                                                         
Fot. Klaudia i Szymon, klaudia.balazy@gmail.com



13 komentarzy:

  1. No i mam dylemat, co mi się bardziej podoba - Twoja spódnica, czy kotek... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądasz i w bardzo ładnym miejscu zrobione zdjęcia:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. uch, jak seksownie:))) i ten kociak..choć tutaj to ja widzę dwa kociaki ;)

    lena

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo w moim typie! A spódnica boska :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej jak ja uwielbiam taki styl , cudowna koszula :) chciałabym żyć w latach 40 :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy piecu kaflowym zawsze robiło się gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :)

    I bardzo mi się podoba spódnica z ostatniego obrazka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, co słodsze - groszki, czy ten cudowny kot! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Retro i sexy jednocześnie - bardzo mi się podoba :)
    Zła wiadomość, kot skradł ci całe show... słodziak.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo elegancki zestaw, w niebieskim Ci do twarzy

    OdpowiedzUsuń