czwartek, 8 września 2011

Czerń







Ubrania:
  • Sukienka- współczesna, w poliestru, w kolorze czarnym, marki United Colors of Benetton,zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
  • Wdzianko- współczesne z poliestrowej satyny, w kolorze czarnym,  inspirowane fasonami noszonymi w latach 60., uszyte na zmównienie.
Miejsce: restauracja Prego na ulicy Krupniczej w Krakowie.
Fot. Beata Synkiewicz, Fotograwitacja, Retrografia










23 komentarze:

  1. mi się podoba 3 stylizacja w czerni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione kolory:)
    Zdjęcia są super, sukienka też - a wdzianko słodziutkie. Miałaś doskonały pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam Anonimowego czytelnika, któremu przez przypadek usunęłam komentarz. Pisał, iż "ciuszki" są za małe.

    Zniknęło mi też jakimś cudem drugie zdjęcie, spróbuję dodać później:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czarna wdowa ^^ fajnie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka boska :) podoba mi się i to bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Te ubrania prezentują się tak... "apetycznie" :D Kojarzą mi się z gorącą czekoladą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz cudowne, a wdzianko jest absolutnie genialne

    OdpowiedzUsuń
  8. cudownie wyglądasz, masz niesamowity oryginalny styl! Pozdrawiam i obserwuję! Nie mogę się doczekać następnych postów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. to moze tym razem sie uda,pisalam raczej, ze ich kroj niekoniecznie sluzy twojej sylwetce i eksponuje pewne wypuklosci;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo, bardzo podoba mi się ta czarna sukienka - zdjęcia są świetne

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Wszystkim za komentarze:-)


    Megan: Miło mi, że Retrostyl Ci się spodobał:-)

    Po prostu Elka:...miałam podobne skojarzenie, z kawą:-)

    Anonimowy: Pisałeś ( Czytelniku), że ciuszki są za ciasne, ale przecież nie wymagam tłumaczenia się z własnego zdania. Lubię tylko konkrety ( np. wystaje Ci brzuch w tej sukience) więc proszę dopisz konkretnie co Ci tu przeszkadza i wtedy będę miała możliwość rozpatrzenia takiej uwagi:-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Lady in black: Z wdziankiem był dobry pomysł, tylko dobór materiału nie udany:-) Z kolorami satynowy materiał wdzianka wygląda tandetnie, więc noszę go tylko z czarną sukienką i tu o dziwo szlachetnieje:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapomniała jeszcze dopisać w odpowiedzi do Anonimowego Czytelnika, iż większość swoich wypukłości bardzo lubię i zamierzam je pokazywać dalej:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. oo,to wielka zaleta akceptowac siebie,ale chyba nie zawsze wyglada to apetycznie. dokladnie o brzuch mi chodzilo i to w tej konkr.stylizacji. a poza tym podziwiam,ze potrafisz z sh ciuchow stworzyc tak spojne zestawy. no i ze po prostu chce ci sie to wszystko organizowac.

    OdpowiedzUsuń
  15. I słusznie, akurat "te pewne" wypukłości to kobiecy atut:)Szczególnie pożądane w latach 50., a do nich przecież najczęściej nawiązujesz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta czarna sukienka to nawet nie arcydzieło - to istne objawienie Boże! zazdroszcze!!!

    Przepiekne stylizacje, szczególnie bpodoba mi się ta w żakieciku a la Jackeline!!

    OdpowiedzUsuń