piątek, 20 lutego 2015

Z mojej szafy: apaszki

Apaszka to mały, obecnie chyba nieco zapomniany, element damskiej garderoby, który w szybki sposób może odmienić nasz strój. Możemy je nosić, nie tylko do płaszczy i swetrów (istnieje chyba niezliczona ilość dekoracyjnych wiązań oraz miliony dekoracyjnych klipsów), ale także przewiązane na głowie czy doczepione do torebek. W latach 50. wyściełano nimi modne wówczas torebki z przeźroczystego lucite. Pierwotnie apaszkami były tylko kwadratowe chusty, złożone w trójkąt i zawiązywane na szyi. Sama nazwa pochodzi od dawnego określenia na bandytę- apasza. (Jak to wielokrotnie w modzie damskiej bywa, nosili je wpier mężczyźni.) Innym określeniem na apszkę jest gawroszka. Nie wiem czy jest to synonim, czy może są jednak pewne różnice  pomiędzy nimi, jednak pochodzenie słowa jest podobne jak w przypadku apaszki. Nazwa pochodzi od postaci Gavroche -ulicznika z Nędzników Victora Hugo. Być może wszyscy rzeźimieszkowie nosili niegdyś apaszki;-), bo w języku polskim mamy również określenie bandytka.
Sama apszka, czy jak tam ją zwał, na dobre zagościła  w modzie damskiej w latach 20., uzupełniając wówczas strój sportowy.
Nie przynudzając już dłużej, bo przecież wszystko to wyczytać można w encyklopedii, przejdę do sedna czyli do prezentacji moich okazów.
Uzbierałam ich całkiem dużą kolekcję, która musiała przejść segregację. W ten sposób kolekcja skurczyła się do moich ulubionych gawroszek w najbardziej twarzowych kolorach i ukochanych wzorach.
Mam słabość do tych jedwabnych z ręcznie podwijanym brzegiem, aie nie pogardzę również chustką poliestrową lub wiskozową nadrukowaną w ciekawy wzór. Poniżej przedstawiam część mojej kolekcji ( zaliczam do niej również cieniutkie szaliczki). Czy wszystkie apaszki są vintage trudno mi powiedzieć, rzadko kiedy mają metki, czasem firmowy napis. Prawdę mówiąc, nie wiem nawet w jaki sposób określać ich wiek ( po wzorach, czcionkach ewentualnych napisów?) Zbieram wszystkie te, które wpisują sie w stylistykę vintage.

Najwięcej mam tych nadrukowanych w kropki i w groszki.

 
Poliestrowa. Z wzorem wpisującym się w stylistykę lat 60.

Poliestrowa. Znakomita do strojów w stylu pin up.

Od lewej: poliestrowa w fioletowe grochy, poliestrowa w drobne groszki na niebieskim tle, oraz wiskozowy szaliczek.

Jedwabna, jedna z moich ulubionych.

W środku wiskozowy lub jedwabny szaliczek w czerwone groszki, bardzo delikatny materiał.

Jedwabny szaliczek.

Poliestrowa, ale z ręcznie podwijanym brzegiem.

Doskonała do jesiennych płaszczy, bardzo przyjemna w dotyku, ale czy to jedwab?.

Jedwabna, gołębia w wrzosowe kwiaty.

Marynarskie bawełniane gawroszki pamiętają jeszcze moje szkolne ( a ta w środku nawet przedszkolne) czasy.


Bordowa, to męski  jedwabny fular marki Hobbs.


Pierwsza w odcieniach zieleni- jedwabna,  w środku poliestrowa kremowa w romantyczne kwiaty widoczna również na pierwszym zdjęciu,  w odcieniach brązu- szaliczek z poliestru.


Zielona nadrukowana w  gęste ornamenty uszyta jest z jedwabiu.

Poliestrowa, z przyrodniczą scenką, idealna do zestawów sportowo-spacerowych.

To moja ulubiona, jedwabna z wzorem w drobne fasolki i kropeczki, kojarzy mi się z modą lat 20.

Wiskozową (tak myślę, choć może to jedwab, bardzo delikatny cieniutki materiał) w lamparci wzór noszę do koszulowych bluzek

Zupełnie nie zwracam uwagi na marki ubrań, które noszę, ale w swoich zbiorach znalazałm kilka chustek podpisanych "wielkimi domami mody", czy są prawdziwe, nie wiem ( może wiecie jak rozpoznać?). W każdym razie ta z napisem  Jean Patou, wygląda na jedwabną.


Tu Salvatore Ferragamo, również jedwab.




Fot. Wojciech Gruszczyk

niedziela, 9 listopada 2014

Rozkloszowana













Miejsce: stacja kolejowa Mydlniki w Krakowie
Fot. Wojciech Gruszczyk, Profil facebook, Portfolio artysty

Ubrania:
  • Spódnica- vintage, wełniana, w  kolorze szarym, rozkloszowany fason chrakterystyczny dla lat 50. i sylwetki w stylu new look, uszyta z koła, w talii pasek z materiału do kompletu, marki Wallis, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą, pomniejszona i skrócona. 
  • Halka- vintage, typu petticoat ,dederonowa ( NRD-owski odpowiednik nylonu, podobnie jak nylon jest to także poliamid) w kolorze kremowym, wyszukana w sklepie z tanią odzieżą.
  • Sweter- vintage, wełniany, w kolorze czarnym,  typu golf, fason dopasowany, zakupiony w sklepie z tanią odzieżą.
  •  Kolczyki- vintage, nabyte na targu taroci. 
  • Pończochy- vintage, nylonowe typu FF ( ze szwem z tyłu), w kolorze czarnym,  wyszperane w sklepie z tanią odzieżą. 
  • Buty- współczesne, z skóry naturalnej, w kolorze czarnym, na cieniutkiej szpilce, zakupione w sklepie z tanią odzieżą.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       
Inspiracja: zestaw z lat pięćdziesiątych na który składa się wełniana rozkloszowana spódnica i sweter z golfem.


Zdjęcie pochodzi ze strony: http://heres-looking-like-you-kid.com/2009/08/the-story-of-circle-poodle-skirts-continues/






czwartek, 21 sierpnia 2014

W domowych pieleszach







 

Stereotypowy strój domowy perfekcyjnej pani domu? 
Oczywiście rozkloszowana sukienka, nienagannie zakręcone włosy  i szpilki.
Niestety w życiu- nie do zrealizowania.  Trzeba jednak trzymać retro-formę nawet w domu,  więc domowy strój marzenie troszkę zmodyfikowałam.  
 Mam zatem kilka zestawów współczesnych ubrań utrzymanych w klimacie retro.
 (W domu nigdy nie noszę ubrań vintage, w obawie, że zakończą swoje "drugie życie" poplamione sosem z jagód czy rozdarte o klamkę ).


Koszula- współczesna, bawełniana, nadrukowana w niebiesko-białą kratkę, wiązana w pasie, marki C&A, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
Spódnica- współczesna, bawełniana, w kolorze białym, rozkloszowny fason, marki Zara, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
Sandałki-  współczesne, z sznurka i płótna, granatowe w białe kropki, marki Atmosphere, zakupione na portalu Allegro.
Kolczyki- współczesne, zakupione u lokalnego jubilera.


Fot. Wojciech Gruszczyk, Profil facebook, Portfolio artysty



piątek, 18 lipca 2014

Kropka do kropki




Klasyczna sukienka w kropki mieszcząca nadprogramowe kilogramy ;-).

Ubrania:
  • Sukienka- wspołczesna marki F&F, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
  •  Buty- współczesne, z skóry naturalnej, w kolorze czerwonym , zakupione na portalu Allegro.
  • Torebka- współczesna, typu kuferek, z wikliny, w kolorze beżowym, zakupiona w sklepie z tanią odzieżą.
  • Pasek- współczesny, z tworzywa sztucznego, marki Diverse.
  • Kolczyki- współczesne, srebro z sztuczna perłą, zakpione u lokalnego jubilera.
  • Pończochy- vintage.
Miejsce: Mały Rynek  w Krakowie.
Fot. Wojciech Gruszczyk, Profil facebook, Portfolio artysty